• *** 06 cze 2009 o 10:11
    Anna Dębowska

    Aranżacja jazzowa, którą zawsze śpiewamy z wielką frajdą i o każdej porze dnia i nocy, to „I got rhythm” Georga Gershwina. Z tymże kompozytorem wiąże się pewna anegdota dotycząca muzycznych autorytetów.

    George Gershwin po przybyciu do Paryża zapytał Maurycego Ravela, czy mógłby u niego studiować. Ravel odpowiedział: "Dlaczego chce pan być czwartorzędnym Ravelem będąc już pierwszorzędnym Gershwinem?"

    Warto mieć muzyczne wzorce, ale przede wszystkim warto stworzyć muzyczne „ja” , muzyczną tożsamość zespołu. Tego sobie i wszystkim docierającym się zespołom życzymy!